Wydaje się, że włosy na tworzy nie są zbyt higienicznym sposobem na zwrócenie uwagi. W brodzie pozostają resztki jedzenia, wymaga ona nie tylko dodatkowej uwagi, ale i dodatkowych pieniędzy na fryzjera. Ale dziewczyny lubią brodaczy. Naukowcy wyjaśnili, dlaczego.

Alternatywa dla wąsów

Kobiety kochają brodaczy, ale nienawidzą wąsów. Dlatego zamiłowanie do brody jest swego rodzaju dążeniem do kompromisu. Skoro już ukochany zdecydował, że zapuści włosy na twarzy, niech idą w pełnym zestawie. Z sondażu przeprowadzonego wśród 2500 kobiet wynika, że 60% ankietowanych uwielbia brody, a jedynie 6,44% jest w stanie tolerować wąsy.

Brodacz dobrym materiałem na ojca

Czasopismo poświęcone procesom ewolucyjnym poprosiło kobiety o ocenę różnych mężczyzn pod względem atrakcyjności. Okazało się, że brodacze są idealnymi przyszłymi ojcami ich dzieci. Prawdopodobnie chodzi o pierwotne instynkty, które podpowiadają kobietom, że skoro mężczyzna ma gęsty zarost na twarzy, to też pod innymi względami jest w pełni zdrowy.

Broda – synonim męskości

Damskie fryzury mogą kreować zupełnie inny obraz danej kobiety. Z kolei męskie brody oznaczają tylko jedno – przed wami stoi odważny samiec. Kobietom zaproponowano wymienienie, bez zastanowienia się, kilku cech brodatych mężczyzn. Wśród odpowiedzi pojawiły się: hojny, szczery, pracowity i pewny siebie.

Im dłuższa, tym lepiej

Nie tylko sama broda, ale i jej długość wpływa na to, jak jest przez innych postrzegany brodacz. Badania, które przeprowadzono w Nowej Południowej Walii (Australia) wśród 351 kobiet i 177 mężczyzn, udowodniły bezpośredni związek między długością brody a atrakcyjnością. Mężczyznę z 10-dniowym zarostem badani uznali za bardziej wykształconego niż z pięciodniowym.

Jak rozróżnić?

Wielu dokładnie ogolonych mężczyzn jest dumnych ze swojej muskulatury, ale nie wiedzą, że płeć piękna ma problem ze zrozumieniem, kogo ma przed sobą. Atrakcyjność brodaczy jest związana z tym, że kobiety kierują się stereotypem, który pozwala na natychmiastowe zidentyfikowanie przedstawiciela płci przeciwnej. Szybciej reagują na brodę, która wysyła jednoznaczny sygnał: masz przed sobą mężczyznę, a nie, np. przebraną kobietę.