Europejscy seksuolodzy określili, przy jakich temperaturach lepiej zachować wstrzemięźliwość seksualną – +30 st. Celsjusza. A wszystko z powodu zwiększonego obciążenia układu sercowo-naczyniowego.

Orgazm może okazać się zabójczy. Gwałtowne zwężenie naczyń krwionośnych i skok ciśnienia, szybki oddech i przyśpieszony puls przy temperaturze +35 st. Celsjusza to bardzo niebezpieczny „zestaw”.

I co robić?

Czy naprawdę warunki pogodowe powinny dyktować nam grafik aktywności seksualnej? Oczywiście, że nie. Seksuolodzy przygotowali listę porad, które pozwolą nam uniknąć problemów zdrowotnych, nawet przy tropikalnych czy pustynnych upałach.

Zobacz również: Praca za seks, związek z szefem i narkotyki w MON: Misiewicz chce pozwać Vegę

Po pierwsze, jeśli przyjechaliście do hotelu, weszliście do pokoju i jesteście zaskoczeni wymiarami łóżka, nie śpieszcie się. Pozwólcie swojemu organizmowi przywyknąć do innych warunków klimatycznych, przejść aklimatyzację i przygotować się na rychłe uciechy.

Po drugie, wieczór lub chłodna noc są znacznie lepsze od gorącego słonecznego dnia. Po trzecie – jest jeszcze taki wynalazek, jak klimatyzacja. Jednak należy pamiętać, że w tym przypadku też trzeba zachować umiar, inaczej można się przeziębić.

Wreszcie, seksuolodzy przypominają, że łóżko nie jest jedynym miejsce do uprawiania seksu. W upały lepiej nada się do tego prysznic lub wanna. Chłodne strumienie wody pozwolą na zignorowanie lejącego się z nieba żaru.

Zobacz również: Upał vs zimno. Zobacz, w jakim klimacie czułbyś się najlepiej

Można też uwzględnić w swoich erotycznych planach zbiorniki wodne. Doskonalę nadadzą się do tego rzeki lub morze. Lekarze jednak uprzedzają, że nie należy zapominać o bezpieczeństwie.

Leave a Reply