Postęp techniczny już za kilka lat sprawi, że seks z robotami będzie dla ludzi rzeczą zwyczajną. Zwolennicy takich stosunków twierdzą, że inteligentne maszyny pomogą ludziom w rozwiązaniu wielu problemów psychologicznych i staną się prawdziwymi przyjaciółmi człowieka. 

Sceptycy twierdzą, że obecność robotów w życiu seksualnym ludzi nieuchronnie wywoła wiele problemów etycznych i prawnych. 

Za seksrobota można uważać każde urządzenie, za którego pomocą człowiek może osiągnąć satysfakcję seksualną, na przykład zdalnie sterowane wibratory. „Istnieje wiele rzeczy dostępnych już w tej chwili, które pod względem anatomicznym przypominają człowieka” — mówi badacz stosunków seksualnych Uniwersytetu Nowojorskiego Shelly Ronen.

Obecnie w różnych zakątkach świata otwierają się specjalne domy publiczne, gdzie klientom w charakterze partnera seksualnego proponują lalki. Niedawno podobny lokal pojawił się w Moskwie. 

Jednak prawdziwa rewolucja seksualna może nastąpić dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji. Jeden z pierwszych seksrobotów ze sztuczną inteligencją Samantha został zaprezentowany na festiwalu sztuk elektronicznych w austriackim Linz we wrześniu ubiegłego roku. Maszyna o wartości 3700 euro jest w stanie reagować na dotyk i objęcia a także zapamiętywać partnerów i z każdym z nich rozwijać unikalną linię komunikacji.

Pod koniec ubiegłego roku naukowcy z Uniwersytetu Manitoby w Kanadzie w swoim badaniu doszli do wniosku: niebawem w rzeczywistości może pojawić się nowa orientacja seksualna — cyfroseksualiści. „Można z pewnością powiedzieć, że nadeszła epoka seksu wirtualnego” — oznajmił dyrektor uniwersyteckiego centrum etyki zawodowej i stosowanej dr Neil McArthur. 

Zdaniem profesora robotyki i badacza sztucznej inteligencji w Uniwersytecie w Scheffield Noela Sharkey za kilka dziesięcioleci jedna czwarta wszystkich mężczyzn w wieku od 18 do 34 lat będzie w związku wyłącznie z robotami. 

Dyrektor techniczny Google, znany futurolog Ray Kurzweil zapowiedział, że w 2022 roku w USA i Europie zaczną przyjmować ustawy regulujące stosunki ludzi i robotów. Działalność robotów, ich prawa, obowiązki i inne ograniczenia zostaną sformalizowane. 

Do regulacji prawnej stosunków ludzi i seksrobotów w ubiegłym roku wezwali holenderscy obrońcy praw człowieka z Foundation for Responsible Robotics. Uważają, że już nadszedł czas, by na poziomie prawa ochronić roboty przed prawdopodobnymi gwałtami. 

Kiedy myślimy w ten sposób, pojawia się pytanie, czy chcemy zakazać ludziom wykonywania pewnych czynności z robotem nie w celu jego ochrony, lecz dlatego, że przemoc wobec robota wpływa na nas samych jako osoby?— zadaje pytanie profesor w Northeastern University ATTN amerykańskim Bostonie Woodrow Hartzog.

Naukowiec zapowiada, że stosunki mogą budować nie tylko ludzie i humanoidalne roboty. 

Na początku 2017 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję ws. przepisów prawa cywilnego dotyczących robotyki, która na razie tylko proponuje opracowanie ogólnoeuropejskiej ustawy w sprawie obowiązkowej rejestracji robotów ze sztuczną inteligencją. Tym nie mniej na razie wszystkie dyskusje odbywają się w kontekście, że sztuczną inteligencję na razie można nauczyć jedynie odpowiedniego reagowania na zapytania człowieka i słusznego wykonywania poleceń. Co będzie, gdy roboty będą w stanie odczuwać własne emocje?

Pod tym względem interesujące są wnioski konferencji naukowej Canonical Computation in Brains and Machines, która odbyła się w maju w Nowym Jorku. Wielu naukowców zgadza się, że z dużą dozą prawdopodobieństwa mniej więcej za 45 lat roboty ze sztuczną inteligencją zaczną cierpieć na choroby psychiczne bardzo podobne do ludzkiej depresji i schizofrenii. 

Opierając się na tych wnioskach, można przypuścić, że bezgraniczny seks człowieka z robotami nie potrwa długo. Roboty stworzone do seksu mogą zacząć walkę o własne prawa, uznając, że ludzie zmuszają je do prostytucji. Będzie dobrze, jeśli roboty ograniczą się do równości praw, a nie zaczną się mścić za cierpienie fizyczne i moralne. 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.