Obrót w powietrzu o 540 stopni i płynne lądowanie na śniegu — taki wyczyn doceni każdy miłośnik snowboardu. A powtórzyć go zdoła bynajmniej nie każdy, nawet dorosły, snowboardzista. Czteroletnia Wasilisa Jermakowa demonstruje na górskim zboczu profesjonalne sztuczki.

 

Dziewczyna stanęła na snowboardzie w wieku trzech lat. Gdy rodzicie zmagali się ze sprzętem, dziewczynka sama „osiodłała” deskę i przejechała na niej kilka metrów. Tak zaczęło się jej życie sportowe: narty zjazdowe, potem deska. A dziś dziewczynka wykonuje profesjonalne sztuczki na snowboardzie.

Latem codzienny trening Wasilisy rozpoczyna się od zajęć na batucie z personalnym trenerem Antonem Galiatudinowem, ojcem dziewczynki.

„Wasilisa mówi do mnie: tato, a jeśli ja teraz upadnę, będzie mnie bolało? Ja jej mówię: Wasia, będzie bolało, ale właśnie żeby nie upaść, zrób, proszę, tak jak ja ci mówię. Dwa razy upada, a już za trzecim razem gładko ląduje. Tak przezwyciężamy strach” — powiedział ojciec młodej sportsmenki.

Wasilisie zresztą rzadko bywa strasznie. Na swoim koncie dziewczynka ma już dwa złote medale zdobyte na wyścigach dla młodych riderów. Dwa razy prześcignęła rywali w wieku 9 i 12 lat.

„Koziołkowałam, obracałam się, coś tam jeszcze, już nie pamiętam. I jeszcze grabs” — opowiada Wasilisa.

„Kiedy upada, nie płacze. Potem, jak do niej podchodzę, mówi do mnie: mamo, nie zwracaj uwagi, wszystko ok. I dalej pojechała. Dla niej odpoczynek to strata czasu” — tłumaczy mama Wasilisy Natalia.

Leave a Reply