Tak, mamy Scarlett Johansson i J.K. Rowling, odważną aktorkę i odważną pisarkę, które odmówiły dołączenia do ruchu bojkotu wobec państwa Izrael. Antysemici jednak mają setki luminarzy i profesorów. “The Guardian”, wiodąca brytyjska gazeta lewicowa, właśnie opublikował apel o zerwanie wszystkich związków z uniwersytetami izraelskimi. Apel podpisało 350 profesorów z brytyjskiego środowiska akademickiego.sca row

Ci zwolennicy Bojkotu, Dywestycji i Sankcji (BDS) są wnukami tych, których Max Weinreich nazywał “Profesorami Hitlera”.

We Włoszech faszyzm miał swoich filozofów, takich jak Gabriel D’Annunzio, Luigi Pirandello, Giovanni Gentile i Tommaso Marinetti; nazizm Hitlera miał jeszcze większe talenty: Martin Heidegger, Carl Schmitt, Gottfried Benn, Ernst Jünger, Mircea Eliade, Wilhelm Furtwängler, Ernst von Karajan, Knut Hamsun, Emile Cioran i Louis Ferdinand Celine.

Najlepsi w kulturze europejskiej skwapliwie opowiedzieli się za nazizmem tak samo jak dzisiaj skwapliwie opowiadają się za nowym antysemityzmem. Tchórzostwo intelektualistów, środowiska akademickiego i ludzi pióra w „kwestii żydowskiej” powtarza się dzisiaj w kwestii Izraela.

Henry Rousso nazywał to “Le Syndrome de Vichy”. Chodzi o Francję pod okupacją nazistowską, kiedy śmietanka pisarzy francuskich kontynuowała pracę, sprawiając przyjemność Niemcom, otrzymując przywileje, skazując Żydów na śmierć swoją obojętnością i hipokryzją.

Rozważ słowa i obrazy, które ci nowi antysemiccy intelektualiści zestawiają z Izraelem w gazetach, książkach na salach uniwersyteckich:  “g***o”, “naziści”, “rasizm”, “apartheid”, “czystka etniczna”, “osadnik”, “przestępca wojenny”, “nielegalne”.

Ci zwolennicy BDS mają nadzieję, że przygwożdżą cały naród, naród żydowski do mrocznego losu: ich eksterminacji lub eksterminowania przez nich innych, uwiecznienia mitu „rasy”, nieuchronnie zanurzonego w krwawych tragediach, zmuszenia 7 milionów Żydów izraelskich – mniejszości w niezmierzonym morzu świata arabskiego – do wyboru między narodowym samobójstwem a rozpaczliwą wojną. Europa i świat arabski zatapiają się w zabójczej mentalności, planując raz jeszcze horrory dla narodu żydowskiego.

W kumulacyjnym efekcie konsekwencje tego nowego języka szkalowania reputacji Izraela są dewastujące. Ani Syria Assada, ani Iran mułłów, ani Korea Północna, ani najgorsze satrapie afrykańskie nie są poddane temu specjalnemu traktowaniu.

Tylko Izrael. Tylko Żydzi.

Jest ironią, że uniwersytet w Jerozolimie jest teraz celem tych, którzy chcą bojkotować państwo żydowskie – od Paryża do Londynu. Został założony 23 lata przed powstaniem Izraela. Ceremonia otwarcia na Górze Skopus, z widokiem na Jerozolimę, miała miejsce 11 kwietnia 1925 r.: nie było tam niemal żadnych budynków, niewielka liczba personelu nie mogła gwarantować ciągłości nauczania i sam akt założenia tego uniwersytetu wyglądał bardziej na akt wiary niż realizację wszechstronnego planu.

Ceremonii otwarcia przewodniczył Lord Arthur Hames Balfour, brytyjski mąż stanu, który w 1917 r. podpisał słynną deklarację z obietnicą rządu Jego Królewskiej Mości promowania „założenia siedziby narodowej dla narodu żydowskiego w Palestynie”.

W latach 1930. Uniwersytet Hebrajski, ten sam, który jest dzisiaj bojkotowany przez wiele uniwersytetów zachodnich, otrzymał linę ratunkową wraz z napływem młodych naukowców i badaczy żydowskich, którzy nie mogli prowadzić swoich studiów w Europie z powodu praw antysemickich.  

Pamiętajcie “Dagens Nyheter”, najbardziej intelektualną i wyrafinowaną gazetę w Szwecji, która opublikowała jeden z najagresywniejszych antysemickich artykułów redakcyjnych kiedykolwiek napisanych pod tytułem “Nienawiść muzułmanów do Żydów jest usprawiedliwiona”. Autor, historyk religii, Jan Samuelson, oświadczył, że jak długo Izrael pozostaje „okupantem”, arabsko-islamskie odrzucenie go jest zrozumiałe.

Pamiętajcie Johanna Hari, który w świecie brytyjskiego dziennikarstwa chlubiącego się swoją wiarygodnością, dokładnością, elegancją i sprawiedliwymi komentarzami, otrzymał nagrodę “Dziennikarza Roku” od Amnesty International. Hari napisał w artykule dla lewicowej gazety „Independent”: „Kiedy tylko próbuję wymówić te słowa [uspokojenia dla Izraela], zapamiętany zapach wypełnia mi nozdrza. Jest to zapach „g***a”.

Żaden inny kraj na świecie nie jest tak często porównywany do “g***a” jak państwo Izrael przez tych wykształconych członków bohemy i nikczemnych antysemitów.

Giulio Meotti  – włoski publicysta, autor książki „A New Shoah: The Untold Story of Israel’s Victims of Terrorism”.

Those well educated and despicable anti-Semites, 29 października 2015, tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

Source: Ci dobrze wykształceni i nikczemni antysemici