Brytyjska Izba Gmin przyjęła w czwartek 14 marca rządowy projekt uchwały wzywający do podjęcia próby opóźnienia brexitu do co najmniej 30 czerwca. Uchwała ma skłonić premier Wielkiej Brytanii Theresę May do poproszenia UE o trzy miesiące zwłoki na realizację Artykułu 50, który dotyczy wyjścia z Unii Europejskiej.

Przygotowany przez Downing Street tekst – który nie jest na tym etapie wiążący prawnie, ale jest wyraźną instrukcją polityczną parlamentu dla rządu – wyznaczył parlamentarzystom nowy termin graniczny dla przyjęcia jakiejś formy projektu porozumienia z UE ws. warunków opuszczenia Wspólnoty na 20 marca.

Izba Gmin za opóźnieniem brexitu

Jeśli posłowie poparliby do tego czasu jakąś formę umowy z UE ws. warunków wyjścia – albo prezentowaną przez rząd, którą dotychczas dwukrotnie odrzucili, albo jakąkolwiek alternatywę – to rząd zwróciłby się wówczas do pozostałych 27 państw członkowskich z prośbą o trzymiesięczne, techniczne wydłużenie procesu wyjścia z UE w celu przegłosowania niezbędnej legislacji wtórnej.

Tuż po czwartkowym głosowaniu minister zdrowia Matt Hancock zastrzegł jednak, że przyjęcie uchwały nie powstrzymuje Wielkiej Brytanii od wyjścia ze Wspólnoty przed końcem ewentualnego przedłużenia, w tym potencjalnie nawet w oryginalnym terminie 29 marca, jeśli byłoby to możliwe.

Tekst uchwały ostrzegł także, że w razie nieprzyjęcia żadnej umowy i dalszej chęci parlamentu do uniknięcia bezumownego brexitu Rada Europejska będzie oczekiwała od rządu w Londynie przedstawienia „jasnego powodu dla wydłużenia procesu”, a także odnotowuje, że „opóźnienie (brexitu) wybiegające poza 30 czerwca 2019 roku będzie wymagało od Wielkiej Brytanii zorganizowania wyborów do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 roku”.

W wyniku przyjętej uchwały premier Theresa May prawdopodobnie zdecyduje się na doprowadzenie do trzeciego głosowania nad rządowym projektem porozumienia ws. warunków wyjścia z UE przed 20 marca, najprawdopodobniej we wtorek, 19 marca.

Dotychczas posłowie dwukrotnie odrzucali jednak tę propozycję, za każdym razem wysoką różnicą: aż 230 głosów w styczniu i 149 głosów w minioną środę.

Jakiekolwiek opóźnienie procesu wyjścia z UE jest warunkowe wobec konieczności uzyskania jednomyślnej zgody pozostałych 27 państw członkowskich Wspólnoty. Dopiero wówczas parlament mógłby wrócić do tej propozycji, zapisując ją w sposób wiążący prawnie.

Wcześniej, w środę 13 marca, brytyjscy parlamentarzyści odrzucili wyjście Wielkiej Brytanii z Unii bez umowy.

Wcześniej w czwartkowym głosowaniu Izba Gmin odrzuciła w propozycję wprowadzenia poprawki do niewiążącej uchwały parlamentu ws. ewentualnego opóźnienia wyjścia kraju z UE, która zakładała organizację serii głosowań nad alternatywnymi opcjami zakończenia tego procesu.

Zmiana – zgłoszona przez przewodniczącego parlamentarnej komisji ds. brexitu Hillary’ego Benna (Partia Pracy) – pozwoliłaby parlamentowi na przejęcie w przyszłą środę, 20 marca kontroli nad porządkiem obrad i przeprowadzenie dyskusji oraz głosowań na temat innych scenariuszy ws. brexitu, np. odrzucanej dotychczas przez rząd opcji zachowania członkostwa we wspólnym rynku UE. Za propozycją zagłosowało 312 deputowanych, a przeciwko – 314 z nich (różnica 2).

Wynik głosowania jest sukcesem administracji premier Theresy May, która w razie porażki miałaby znacznie mniejszą kontrolę nad dalszym procesem opuszczenia Wspólnoty, i zwiększa szanse na to, że szefowa rządu będzie próbowała poddać pod głosowanie swój projekt wynegocjowanej z UE umowy ws. warunków brexitu.

W toku wcześniejszej debaty parlamentarnej występujący w imieniu rządu szef Cabinet Office David Lidington obiecał jednak posłom, że administracja sama przedstawi projekt głosowań podobny do postulowanego przez Benna, jeśli wcześniej nie uda się uzyskać poparcia dla preferowanego przez administrację scenariusza poparcia wynegocjowanej umowy wyjścia z Unii Europejskiej.

Miałoby do tego dojść najwcześniej po zaplanowanym na 21-22 marca br. szczycie Rady Europejskiej w Brukseli.

Downing Street będzie prawdopodobnie argumentowało, że w obliczu wyrażonego w środę politycznego sprzeciwu wobec bezumownego brexitu oraz czwartkowej decyzji przeciwko przejęciu inicjatywy, przegłosowanie rządowego projektu porozumienia jest najbezpieczniejszym sposobem na zrealizowanie woli wyborców, którzy w 2016 roku zagłosowali za opuszczeniem UE.

Dotychczas posłowie dwukrotnie odrzucali jednak tę propozycję, za każdym razem wysoką różnicą: aż 230 głosów w styczniu i 149 głosów w minioną środę.

Zmiana arytmetyki parlamentarnej wymagałaby uzyskania poparcia eurosceptycznego skrzydła rządzącej Partii Konserwatywnej, które dotychczas było jednoznacznie krytyczne wobec premier.

Obiecane przez Lidingtona przyszłe głosowania nad alternatywnymi scenariuszami na wzór poprawki Benna mogą być dla tych zwolenników wyjścia z UE pretekstem do ustępstwa w obawie o to, że parlamentarzyści opowiedzieliby się wówczas za nową wersją tzw. miękkiego brexitu, który byłby jeszcze bardziej odległy od ich preferowanego scenariusza.

W razie braku jakichkolwiek innych ustaleń Wielka Brytania automatycznie opuści Wspólnotę bez umowy o północy z 29 na 30 marca.

WARTO WIEDZIEĆ:

Leave a Reply