Powiedział o tym brytyjski wiceminister spraw zagranicznych Andrew Morrison, który zajmuje się tym regionem.

Morrison udał się z wizytą do Teheranu, gdzie spotkał się z irańskimi władzami. W ciągu ostatnich 12 miesięcy była to trzecia wizyta przedstawiciela brytyjskiego MSZ w Iranie. Przed podróżą dyplomata powiedział, że zamierza poinformować irańskie władze o obawach Londynu dotyczących eskalacji napięcia w regionie.

– W Teheranie jasno mówiłem o naszym zaniepokojeniu działaniami Iranu w regionie, które utrzymuje się od dłuższego czasu. Potwierdziłem, że według ocen Wielkiej Brytanii Iran niemal na pewno jest odpowiedzialny za niedawne ataki na tankowce z Zatoce Omańskiej. Takie działania należy powstrzymać, aby natychmiast złagodzić rosnące napięcie. Powiedziałem też, że Brytania nadal będzie robić wszystko, aby wraz z międzynarodowymi partnerami znaleźć dyplomatyczne rozwiązanie w celu deeskalacji istniejącego napięcia – czytamy w oświadczeniu Morrisona.

Wiceminister potwierdził, że Londyn będzie przestrzegał postanowień porozumienia jądrowego z Iranem, które służy wzajemnym interesom. Morrison podkreślił, że Teheran musi wywiązać się ze zobowiązań wynikających z umowy.

– W Iranie znowu mówiłem w imieniu brytyjskiego rządu o konieczności natychmiastowego uwolnienia Nazanin Zaghari-Ratcliffe, a także zatrzymanych posiadaczy podwójnego brytyjskiego i irańskiego obywatelstwa – dodał dyplomata.

13 czerwca dwa tankowce, norweski Front Altair i japoński Kokuka Courageous, zostały zaatakowane u wybrzeży Zatoki Omańskiej. Do incydentu doszło na wodach między terytorium Iranu, ZEA i Omanu. Załogi zaatakowanych statków ewakuowano na terytorium Iranu i na pokład amerykańskiego niszczyciela.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oskarżył Iran o dokonanie ataku. Jak podkreślił, „wskazują na to dane wywiadowcze i użyta broń”. Amerykańscy wojskowi opublikowali wideo, na którym ich zdaniem irańscy wojskowi usuwają niezdetonowaną minę z burty poszkodowanego tankowca.

Opublikowane czarno-białe wideo niskiej jakości pokazuje kuter z ludźmi na pokładzie przy burcie jakiego tankowca. Napisy i flagi są niewyraźne. W tym samym czasie armia Iranu (część sił zbrojnych kraju) informowała, że brała udział w operacji ratowniczej, wysyłając na miejsce zdarzenia okręt i śmigłowiec.

Szef MSZ Iranu Mohammad Dżawad Zarif oświadczył, że oskarżenia USA o udział Iranu w atakach na tankowce są bezpodstawne. Armia Iranu informowała, że wysłała na miejsce zdarzenia w Zatoce Omańskiej okręt i śmigłowiec w celu ratowania poszkodowanych i niesienia pomocy.