Serbscy kibice w Kaliningradzie byli nie tylko najliczniejsi, ale także najgłośniejsi: wszędzie można ich zobaczyć i usłyszeć. Serbskie flagi są zawieszone wokół miasta, na ulicach słychać serbski język. 

Nawet oficjalny sklep z pamiątkami „Puchar Świata FIFA. Rosja 2018” jest zdominowany przez serbskie symbole. Tutaj można kupić różne pamiątki: oficjalną piłkę Mistrzostw Świata Telstar 18, symbol Mundialu wilka „Zabiwakę” wszystkich kształtów i rozmiarów, breloki, ołówki, szaliki, kubki, krawaty…

Wszyscy sprzedawcy są ubrani w okazyjne T-shirty i mówią, że Serbowie, Rosjanie i Polacy wykupują je jak ciepłe bułeczki. Serbski kibic, który poszedł do sklepu z pamiątkami, chwali się swoim szalikiem, kupionym w Samarze przed meczem z Kostaryką. Na szaliku jest serbski trójkolor i napis „Serbia” po rosyjsku. „Tutaj, w Kaliningradzie, nie można kupić już takiej rzeczy”, mówi. Ale sprzedawcy sklepów twierdzą, że zarówno chusty, jak i inne pamiątki z serbskimi symbolami nadal można znaleźć na lokalnym lotnisku „Chrabrowo”, a także w innych miastach, w których odbywają się mecze Pucharu Świata.

Goście z Serbii mówią, że witają ich w Rosji „po prostu fantastycznie”, środki bezpieczeństwa przed meczem są na najwyższym poziomie, policja jest bardzo przyjazna, a nawet pomaga kibicom zorientować się w mieście, a wszędzie pełno jest pomocnych wolontariuszy.

„Austriaccy koledzy ostrzegali nas przed wyjazdem do Rosji, że podróż może być „niebezpieczna”, ale to wszystko nonsens: w Rosji jesteśmy jak w domu, tak jak w Serbii” — skomentowali serbscy kibice.