Kim jest Hryhoryj Omelczenko (ur. 1951) – na zdjęciu. Generałem-lejtnantem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Byłym członkiem Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, nacjonalistycznej partii „Sobór”, Bloku Julii Tymoszenko i Naszej Ukrainy Juszczenki oraz byłym funkcjonariuszem sowieckiej milicji.
Pan gen. Omelczenko podzielił się niedawno swoimi przemyśleniami na temat „zamachu w Smoleńsku” z portalem ukraińskim Gordonua.com. Tygodnik Lisickiego „Do Rzeczy” uznał za stosowne nagłośnić wywody gen. Omelczenki, które jakoś dziwnie przypominają treści publikowane od blisko 8 lat w „Gazecie Polskiej”. Trzy cytaty z pana generała SBU.

Pierwszy: „Funkcjonariusze FSB najpierw zastrzelili wszystkich, którzy przeżyli katastrofę pod Smoleńskiem. Wydarzenie to zostało zarejestrowane na wideo telefonem komórkowym. Nagranie opublikowano w Internecie. Zdaniem amerykańskich dziennikarzy, w CIA potwierdzono fakt zabicia Polaków, którzy przeżyli katastrofę. Następnie funkcjonariusze FSB zlikwidowali grupy dywersyjne wraz ze specjalistami, którzy przy użyciu nowoczesnych technologii zbili z kursu lądowania samolot i zniszczyli go”.

Drugi cytat: „Latem 2010 roku w jednym z zachodnioeuropejskich państw współpracownicy polskiego wywiadu wojskowego otrzymali od swoich amerykańskich kolegów (z ich inicjatywy) fotografie satelitarne, na których uchwycono moment zniszczenia polskiego Tu-145 M. Polscy szpiedzy od razu zrozumieli, co to oznacza! Uskrzydleni sukcesem, wrócili do Warszawy i zameldowali o rezultatach spotkania. Szef ABW Krzysztof Bondaryk pisemnie powiadomił Tuska o otrzymanych fotografiach. Tusk wydał polecenie ukryć te informacje i odmówić USA pomocy”.

Trzeci cytat: „Podczas śledztwa w sprawie okoliczności zniszczenia polskiego i malezyjskiego samolotu ustaliłem, że około 30 pułkowników i generałów, biorących udział w różnych przestępczych operacjach w Czeczenii, Gruzji, na Ukrainie i w szeregu innych państw, operacjach, prowadzonych na rozkaz Putina, zginęli w zagadkowych okolicznościach. Jeden się zastrzelił, drugi »przypadkowo« zginął od kuli na polowaniu, ktoś inny wypadł z okna, wpadł pod pociąg albo stracił życie w wypadku drogowym, a o tych, którzy zmarli na zawał serca bądź wylew nie ma co mówić nawet. Wszyscy oni byli świadkami zbrodni, wykonanych na zamówienie bądź zorganizowanych przez Władimira Putina”.

Jakbym czytał „Gazetę Polską”. Teraz już wiadomo skąd Sakiewicz i Macierewicz czerpią natchnienie. Od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Neobanderowcy chętnie by popchnęli Polskę do wojny z Rosją i mogą na pewno liczyć na środowisko (świrowisko) „Gazety Polskiej”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor:

http://mysl-polska.pl/1431

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.