Prace wykopaliskowe trwają już nie pierwszy rok.

„Na jednym z obszarów nekropolii znaleziono masowy pochówek ludzi dosłownie zrzuconych na jedną gromadę. Niektórzy z nich leżeli w nienaturalnych pozach. Na przykład jeden z pochowanych jak gdyby trzymał się za głowę. Specjaliści oczyszczający szkielet odnieśli wrażenie, że biedak po prostu został zakopany żywcem i próbował chociażby jakoś przykryć twarz przed śmiercią. Łącznie znaleziono ponad 10 takich szkieletów i to tylko na niewielkim obszarze wykopalisk” — powiedział Markow. 

Według niego czaszki są mocno uszkodzone i nie da się stwierdzić, czy zmarli mieli jakieś urazy za życia. 

Powinni się tym zająć antropolodzy. Być może były to ofiary jakieś masowej rzezi, a może ludzie zmarli podczas epidemii — podkreślił Markow. 

Dodając, że na razie jedynie wiadomo, że śmierć nastąpiła jednocześnie i ich ciała potraktowano bez szacunku.

„Po prostu rzucili do kupy. Przy czym nie ułożono przedmiotów pogrzebowych. Wykopaliska na nekropolii Kyz-Auł trwają i naukowcy mają nadzieję na rozwiązanie tej strasznej tajemnicy. Wiadomo jednak, że mamy przed sobą kolejną tragiczną historię, która wydarzyła się na Krymie w okresie wczesnego średniowiecza” — podkreślił Markow. 

Pracami wykopaliskowymi kierują archeolodzy Nikołaj Fiedosiejew i Paweł Gecko. 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.