Ambasador została wezwana do rosyjskiego resortu polityki zagranicznej z powodu oskarżeń Amsterdamu pod adresem Moskwy o dokonanie ataków cybernetycznych na Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).

​MSZ zamierza przedstawić Renée Jones-Bos punkt widzenia Moskwy na aktualną sytuację – powiedział wcześniej Siergiej Ławrow.

Szef rosyjskiej dyplomacji uznał działania Amsterdamu za przykład „dyplomacji megafonowej”.

Nasz ambasador został zaproszony do MSZ Holandii, gdzie wręczono mu notę protestacyjną dotyczącą tego epizodu z oskarżeniami, o których poinformowały media. Na pytanie ambasadora, „gdzie są konkretne fakty, gdzie materiały, z którymi można się zapoznać”, oświadczono, że wszystkiego dowie się na konferencji prasowej ministerstwa obrony. Oto cała historia – dodał rosyjski minister.

Na początku października holenderskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że służby specjalne zapobiegły atakowi hakerskiemu na OPCW. Próbowało go przeprowadzić czterech Rosjan. Podejrzanych wydalono z Holandii 13 kwietnia.

Rosyjski MSZ nazwało te oskarżenia mianem „kolejnej wyreżyserowanej propagandowej” akcji. Jak podkreślono, rozkręcana „antyrosyjska kampania manii szpiegowskiej” wyrządza poważne szkody stosunkom dwustronnym. Szef resortu Siergiej Ławrow powiedział, że podróż rosyjskich specjalistów do Hagi nie była owiana tajemnicą. Nie ukrywali się i zajmowali się rutynową pracą.

Stany Zjednoczone i Kanada również zarzucają Rosji, że siedmiu „pracowników GRU” było zaangażowanych w ataki hakerskie na amerykański system wyborczy, laboratoria antydopingowe, przedsiębiorstwo Westinghouse, kradzież i publikację danych oraz pranie brudnych pieniędzy z użyciem kryptowaluty.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.