Sputnik zwrócił się o komentarz do Tara McCormacka, politologa z Uniwersytetu w Leicester.

— Na jakie problemy napotyka brytyjski rząd w kwestii bezpieczeństwa?

— Jeden z problemów polega na tym, że do tej pory nie wiemy, co stało się z rodziną Skripalów. Mamy wypowiedź ministra spraw wewnętrznych, ale brak możliwych wyjaśnień, z wyjątkiem oświadczenia, że dokonali tego Rosjanie. W rzeczywistości nie chodzi o to, że nie ma innego możliwego wyjaśnienia; istnieje wystarczająco dużo pytań dotyczących argumentów rządu.

Na pewno należy przeprowadzić  odpowiednie dochodzenie w sprawie kryminalnej, ale toczyło się ono przez ostatnie cztery miesiące, a my wciąż nie jesteśmy bliscy odpowiedzi, nadal nie mamy dowodów, które potwierdziłyby, że do tego doszło. Tutaj najwyraźniej istnieją pewne problemy z dochodzeniem w tej sprawie.

— Według laboratorium Porton Down — czy faktycznie Salisbury i Amesbury są bezpieczne?

— Nie mamy dowodów na poparcie teorii na temat tego, co wydarzyło się z rodziną Skripalów. Pojawiają się pytanie odnośnie trwającej od 4 miesięcy operacji oczyszczania terenu, gdzie doszło do otrucia, i śledztwa. Najwyraźniej ta para — wydaje się nam, ale nie wiemy na pewno – znalazła coś. Ale faktycznie nie wiemy. Jednak to, że doszło do tego po 4 miesiącach (po otruciu Skripalów), rodzi pewne pytania zarówno dotyczące dochodzenia, jak i operacji oczyszczania.

— Jaką presję może wywrzeć Theresa May na Donalda Trumpa w trakcie szczytu NATO?

— Trudno powiedzieć, bo nie uważam, aby (ofiary — red.) mogły być celem ataku. Najwyraźniej znalazły wyrzuconą substancję, a nie były celem morderstwa. Trudno to zrozumieć, bo wydaliliśmy wielu rosyjskich dyplomatów, a Rosja odpowiedziała tym samym. Co teraz można zrobić?

Niemiecki rząd poinformował, że Wielka Brytania nie dostarczyła Niemcom żadnych dowodów na to, kto próbował otruć Skripalów. Nie wiadomo, czy zahamuje to dalsze działania, czy nie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.